Niedziela 24.02.2019

ZŁO - DOBRO

Istnieją trzy drogi, na których można zwalczać zło świata: droga odwetu, droga bierności i droga miłości. Pierwsza odwołuje się do zasady sprawiedliwości, druga wypływa raczej z poczucia bezradności, trzecia za podstawę ma prawo samego Boga.

Największe tradycje posiada zasada odwetu. Jest ona charakterystyczna dla społeczeństw pierwotnych, spotykamy ją w starożytnym prawodawstwie, jest obecna także w Biblii. Na tę zasadę powołuje się właśnie jeden z żołnierzy Dawida. We fragmencie czytania ze Starego Testamentu widzimy izraelskiego króla Saula, który zazdrosny o powodzenie w walkach przywódcy swoich wojsk, Dawida, oraz bojący się o utratę władzy, ściga swojego rzekomego przeciwnika. Podczas tego pościgu zatrzymuje się na nocleg i  sam daje się zaskoczyć Dawidowi i jego ludziom. Wówczas padają wspomniane słowa: Dziś Bóg oddaje wroga twojego w twe ręce. Teraz pozwól, że przybiję go dzidą do ziemi, jednym pchnięciem, drugiego nie będzie trzeba. Dawid protestuje. Zabiera tylko ową dzidę, wbitą w ziemię obok głowy śpiącego króla. Ten gest staje się wymowną ilustracją nie skorzystania z prawa odwetu.

Jeśli słów dzisiejszego fragmentu Ewangelii nie przeczyta się do końca, można mieć nieodparte wrażenie, że do bierności wobec zła zachęca sam Chrystus. Do takiego wniosku dojść można czytając o nadstawieniu policzka bijącemu czy też oddaniu swojego ubrania nie temu, kto potrzebuje i prosi, ale właśnie złodziejowi. Kluczem do zrozumienia tych niełatwych słów jest inne zdanie wypowiedziane przez Jezusa na niedługo przed swoją śmiercią: Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. (J 10, 17b-18). Męka i śmierć Zbawiciela nie były efektem biernego poddania się jawnej niesprawiedliwości. Była to ofiara. Świadoma, dobrowolna i podjęta z motywu miłości.

Tak oto dochodzimy do trzeciej z dróg. Polega ona na świadomym wprowadzeniu miłości w czyn. Gdy człowiek, który cię nienawidzi potrzebuje pomocy – pomóż mu, jeśli słyszysz jego przekleństwo – oddaj mu tym, co sam otrzymałeś od Boga – błogosławieństwem. Wyjdź z dobrem do tego, od którego nie możesz spodziewać się dobra, ponieważ Bóg ciebie kocha właśnie jako tego, który nie jest wstanie odpłacić dobrocią za Jego dobroć.

Zarówno droga odwetu, jak i droga bierności w jakiś sposób pozwala bronić się temu, kto doświadcza zła. Ale jedynie droga miłości ma szansę uratować i krzywdzonego i krzywdziciela. Nie odbiera prześladowanemu pokoju serca, a równocześnie może przemienić serce kata. Nie ukrywajmy – jest to droga najtrudniejsza, ale to właśnie ją podaje nam Zbawiciel jako jedyną.