NIEDZIELA 14.07.2019

Słowo jak woda

Każdego dnia myjemy ręce. Gdy wracamy do domu lub przed posiłkiem. Jednakże kiedy siedzimy już przy stole, nie mamy wody na rękach. Nie jest już ona potrzebna. Spełniła swoje zadanie, gdy przepływając posłużyła do oczyszczenia. Podobnie jest ze słowem Boga. Bywa, że po powrocie z kościoła nie potrafimy sobie przypomnieć treści czytań mszalnych. Ale nie znaczy to, że słowo, które wybrzmiało, nie spełniło swojego zadania. Pamięć ludzka jest zawodna, ale moc słowa Bożego – nie.

 

Gdzie jest słowo Boże? Bez wątpienia jest ono w księdze Pisma świętego. Kiedy po odczytaniu słów Ewangelii celebrans mówi: „Oto słowo Pańskie”, bywa, iż unosi księgę do góry. Jednakże przepisy liturgiczne nie dają ku temu podstaw. Odczytane słowo jest już nie tylko tu – zapisane na tych kartach, zamknięte w księdze. Ono zostało odczytane i usłyszane, dotarło do uszu słuchaczy i zapadło w serca. Ono jest w nas! Przypominają o tym odczytane dziś słowa Mojżesza: Słowo to jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić.

                                                                                                                               Pwt 30, 14

Samarytanin, bohater przypowieści, zapewne nie studiował tak wnikliwie ksiąg świętych, jak to czynili pozostali dwaj przechodnie: kapłan żydowski oraz pobożny lewita. Ale to on zatrzymuje się nad pobitym człowiekiem i poświęca mu swój czas, swoją własność i swoje pieniądze. Okazuje się, że to on właśnie wie, na czym polega przykazanie miłości bliźniego zawarte w Księdze Prawa, a dwaj pozostali – nie. Jak gdyby w ogóle nie zaglądali do tej księgi, jakby jej nie znali.

 

Gdzie jest słowo Boże w moim życiu? Jak często do mnie dociera? Liturgia słowa podczas mszy niedzielnej trwa około 20 minut. Niekiedy są to trudne teksty, niejasne przy pierwszym odczytaniu. Co zrobić, by dać szansę skuteczniejszego przepłynięcia tego słowa przez życie?

 

  • Przede wszystkim ściągnąć Pismo Święte z regału, żeby nie trzeba go było szukać. Położyć na biurku, na stoliku obok fotela, by łatwej było po nie sięgnąć.

 

  • Warto przed Eucharystią, może już poprzedniego dnia wieczorem, odnaleźć testy czytań. W dobie Internetu nie stanowi to żadnej trudności. Rodzice wiedzą, iż dzieci zazwyczaj nudzą się w kościele podczas dłuższej lektury, dlatego ze starszymi można wspólnie przeczytać te teksty wcześniej i spróbować o nich porozmawiać już w domu, a młodsze zachęcić do narysowania tego, co wyobrażają sobie, słuchając.

 

  • Znikomy procent ludzi wierzących ma możliwość codziennego słuchania słowa podczas mszy świętej. Warto wiedzieć, iż codzienna lektura Biblii może być również formą modlitwy. Ale też pozwala się wyciszyć, uspokoić myśli, odpocząć przy słowie Bożym. Jest właśnie jak woda, która przepływa i łagodzi, oczyszcza z kurzu codzienności, który przylepił się podczas drogi.

 

Jezus zagadnięty o sposób osiągnięcia życia wiecznego, odpowiada pytaniem: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? Oby słowo Boga, które czytasz, którego słuchasz i nad którym rozmyślasz, było bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić.