NIEDZIELA 05.01.2020

Namiot

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.

                                                                        J 1, 14

 

W kolędzie „Bóg się rodzi”, czy też w codziennej modlitwie „Anioł Pański”, powtarzamy po wielokroć parafrazę tego zdania, zapisanego przez Jana Apostoła. Na podstawie greckiego oryginału tekstu Ewangelii, zdanie to należałoby przetłumaczyć tak: Słowo stało się ciałem i rozbiło swój namiot wśród nas.

Nie sposób odczytać tych słów bez odniesienia do całej historii Narodu Wybranego, którego dzieje to niekończąca się wędrówka. Od czasów praojca Abrama aż do okresu przesiedlenia babilońskiego, Żydzi wciąż na nowo rozbijają swoje namioty, a następnie zwijają obozowisko, przenosząc się w nowe miejsce.

 

Pośród tej wielowiekowej tułaczki, wyjątkowe miejsce zajmuje droga z Egiptu do Ziemi Kanaan. Świadectwem tamtej wędrówki jest obchodzone do dziś żydowskie Święto Szałasów, mające upamiętniać czas zamieszkiwania w namiotach i szałasach.

To właśnie tam, na pustyni Bóg objawił się Izraelowi i dał mu swoje Prawo. Ale nie tylko to. Na pustyni Bóg nakazał wzniesienie Namiotu Spotkania, widocznego miejsca swojej obecności pośród ludu. Każdy człowiek, pragnący zwrócić się do Pana, udawał się do Namiotu Spotkania. Kiedy Żydzi zwijali swoje namioty, także Namiot Spotkania był przenoszony i rozbijany w miejscu nowego obozu.

 

Kiedy Bóg wysyła cię w nieznaną drogę, chce również zamieszkać z tobą, dzielić twój los, towarzyszyć twojej wędrówce. Bóg rozbija swój namiot pośród zwyczajnej codzienności twoich ludzkich spraw i zajęć. Właśnie po to Słowo stało się ciałem.