NIEDZIELA 09.02.2020

Błysk i blask

Nie może się ukryć miasto położone na górze.

                                                    Mt 5, 14

Kiedy wieczorem w domach tego miasta zapalane są światła, już z daleka można je zobaczyć. Nie ukryje się takie miasto zarówno przed tymi, którzy chcą wrócić do niego na noc, jak i przed wrogami, szukającymi do niego drogi. Zatem wywyższenie, będące chlubą miasta, może równocześnie przynieść mu zgubę.

 

Przyszedłszy do was, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością, głosić wam świadectwo Boże.

                                                                                                                             1 Kor 2, 1

Niekiedy nauczyciel zapomina, że mądrość, którą głosi, nie pochodzi od niego samego; że nie on sam jest źródłem światła. I zdarza się wcale nie tak rzadko, że słuchacze pozostają pod wrażeniem tego, co błyszczy, nie mając dostępu do prawdziwego światła. Nie inaczej bywa w przypadku tych, którzy mają przekazywać Słowo Boże.

 

Jednakże Ewangelia nie jest zbiorem teoretycznych aksjomatów, ani też drobiazgowo zbudowanym systemem filozoficznym. Blask od niej bijący ma swoje źródło nie tam, gdzie mówi się o dobru, ale tam, gdzie czyni się dobro.

Bardzo konkretnie nazywa je prorok Izajasz: Podziel się chlebem z głodnym. Przyjmij pod dach bezdomnego. Nie odwracaj się od tego, kto cię prosi. Przestań traktować innych, jak swoich niewolników. Nie bądź nieczułym i bezlitosnym tyranem dla domowników.

 

Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem.

                                                                                                                            Iz 58, 8. 10