NIEDZIELA 01.03.2020

Do czego nadaje się jabłko?

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy.

                                                                              Rdz 3, 6

 Oto spostrzeżenia pierwszej kobiety, dotyczące owoców z drzewa poznania dobra i zła:

– nie są one trujące,

– wyglądają rozkosznie,

– dzięki nim można dowiedzieć się więcej.

 

Dwa pierwsze wnioski mogą być racjonalnie uzasadnione. Owoce nie wydawały się szkodliwe dla człowieka, ich wygląd sugerował coś wręcz przeciwnego. Ostatecznie, aby to stwierdzić, Ewa nie potrzebowała podpowiedzi węża. Ale jak dotąd nie rozmyślała o drzewie stojącym w środku rajskiego ogrodu. Obejmował je w końcu zakaz samego Boga, który jako stwórca wiedział przecież najlepiej o jego śmiercionośnej mocy.

 

Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło».

                                                                                              Rdz 3, 4n

Nagle okazuje się, iż niewiasta, która mogłaby raczej intuicyjnie wyczuwać, że owoce te nadadzą się na kompot czy do szarlotki, dochodzi do całkiem abstrakcyjnego wniosku, który podsuwa jej kusiciel: zakazany przez Boga owoc ma okazać się pomocą w zdobyciu boskiej wiedzy.

 

W każdej niemal pokusie powtarza się ta pokrętna droga szatańskiego fałszowania rzeczywistości, na którą daje wprowadzać się człowiek:

– to wcale mi nie zaszkodzi,

– coś, co wygląda tak pięknie, nie może być złe,

– dzięki temu mogę jeszcze bardziej się rozwinąć.

Tak oto grzech zaczyna jawić się już nie tyle jako nieszkodliwy, ale wręcz jako źródło dobra. W takim świetle kradzież, oszczerstwo, cudzołóstwo, a nawet morderstwo wydają się uzasadnione, a nawet pożądane. A wszystko to w imię rzekomej afirmacji człowieczeństwa, w imię swoiście pojmowanej miłości, wolności czy prawdy.

 

Kusiciel nie kłamie tylko w jednym. Rzeczywiście pierwszym ludziom otwierają się oczy. I dopiero wówczas staje się dla nich jasne, że w kwestii tego, do czego nadaje się to jabłko, powinni posłuchać Boga, a nie szatana.