NIEDZIELA 08.03.2020

Tajemnica

Wiesz to jedynie ty. Jest to tajemnica, którą powierzył ci sam Chrystus. Masz nosić ją sercu, skrupulatnie jej strzec. Masz pamiętać, ale milczeć. Ta tajemnica jest przeznaczona wyłącznie dla ciebie. Świat dowie się o tym, gdy przyjdzie odpowiednia pora.

 

A w międzyczasie ludzie będą kpić z ciebie i wyśmiewać twoją wiarę. Podobnie zapewne kpili z Noego, zaufanego przyjaciela Boga. I jemu została powierzona tajemnica, o której nikt inny nie wiedział.

Tak też być może szydzili z Abrahama, gdy posłuszny głosowi Boga opuszczał swój dom i udawał się na tułaczkę, choć sam nie wiedział dokąd przyjdzie mu pójść. Miał jedynie zapewnienie Bożego błogosławieństwa.

Tak kpili z Mojżesza: z jednej strony Egipcjanie, uważający go za szaleńca występującego przeciw potędze samego faraona; z drugiej zaś jego rodacy, którzy nie wierzyli, że naprawdę ukazał mu się Bóg.

 

Trudno jest żyć z powierzoną sobie tajemnicą i zachować ją nienaruszoną. Obserwacja współczesnego świata i panujących w nim reguł, pozwala przypuszczać, iż jest to wręcz niemożliwe. Obecnie rangę wiarygodnych ekspertów zyskują ci, którzy są w stanie więcej powiedzieć, napisać czy pokazać. Ci, którzy jako pierwsi zajrzą przez kolejną dziurkę od klucza i opiszą, co widzieli. Ostatecznie nie jest nawet konieczne, by widzieli. W globalnej wiosce, jaką nazywa się świat, liczy się bowiem informacja, bez względu na to, jak ścisły ma ona związek z rzeczywistością.

 

Według tej optyki tajemnica liczy się już coraz mniej. Nie jest mile widziane ukrywanie czegokolwiek, przemilczanie, odmowa udziału w tak zwanym dyskursie publicznym. Brak komentarza jest interpretowany jako lekceważenie pozornie ważnych tematów. Nic nie może pozostać w tajemnicy. Wyciągnąć na światło dzienne należy dokładnie wszystko: intymność – w imię swoiście pojętej idei wolności, grzech – w imię domniemanego prawa do wyrażania uczuć, przestępstwo – w imię rzekomego poszukiwania sprawiedliwości.  Tak oto z coraz mniejszym szacunkiem podchodzi się zarówno do tajemnicy człowieka, jak i do tajemnicy Boga.

 

Być może właśnie dlatego coraz trudniej jest ci wierzyć. Ponieważ, choć bez wątpienia nosisz w sobie Bożą tajemnicę, w zgiełku różnych innych głosów, zaczynasz się zastanawiać, czy Jego głos nie był złudzeniem. Ale nie porzucaj tej tajemnicy! Ona pozwoli ci przetrwać to, co najtrudniejsze.