NIEDZIELA 15.03.2020

Gdy zabraknie wody

A jeśli rzeczywiście zabrakłoby tego, co najbardziej potrzebne? Już nie tylko środków ochrony osobistej i preparatów do odkażania, ale chleba i wody? Jeśli głód i pragnienie sprawiłyby, że zagrożenie życia stałoby się realne? Jaka byłaby twoja reakcja? Jakie myśli pojawiłyby się w twojej głowie? Jakie słowa na ustach?

 

Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?

                                                                                                                                Wj 17, 3

Czyż pierwsze nie pojawiłyby się właśnie oskarżenia? Wobec ludzi, bo przecież na pewno ktoś jest za to odpowiedzialny; ktoś powinien coś zrobić, a nie zrobił; zapobiec temu, a nie zapobiegł. A może wobec Boga, którego być może wcale nie ma, a jeśli jest, to nie reaguje, jeśli zaś reaguje, to w sposób niewystarczający.

 

Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać.

                                                                                                           J 4, 15

 Czy byłyby to słowa ufności skierowane do Boga, swojego stwórcy? Czy starczyłoby ci wiary, żeby nie poddać się powszechnie panującej panice i rozpaczy wkradającej się do serca? Czy udałoby ci się zachować wewnętrzny pokój płynący z twojej wiary?

 

Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,

jak na pustyni w dniu Massa,

gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,

doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła.

                                                                     Ps 95, 8n