NIEDZIELA 26.07.2020

O co poprosisz?

Gdybyś tak mógł dostać to, czego tylko zapragniesz, o co byś poprosił?

 

O długie życie?

O uzdrowienie z choroby, która cię wyniszcza?

O więcej pieniędzy, niż masz, żeby nie musieć już tak lękać się o przyszłość?

Może nawet nie o możliwość zemsty, ale przynajmniej o uwolnienie od swoich prześladowców?

 

O co byś poprosił Boga, mając zapewnienie, że da wszystko, co zechcesz?

 

Prośba młodego króla spodobała się Bogu, ponieważ modlił się o umiejętność rozróżniania dobra od zła. Historia Salomona byłaby piękną opowieścią, gdyby kończyła się w tym właśnie miejscu. Można by nawet przytoczyć przykłady jego mądrych wyroków sądowych, które zyskały sobie przysłowiowe miano salomonowych. Stało się jednak tak, iż ten król obdarzony zdolnością trafnego osądzania i dostrzegania różnicy między dobrem a złem, nie uniknął największego zła odwrócenia się od Boga. Zyskał sobie miano jednego z największych mędrców w dziejach, a jednak wskutek swoich nieroztropnych decyzji dopuścił się bałwochwalstwa.

 

Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamysłu.

Rz 8, 28

 

Można być powołanym do spraw rzeczywiście wielkich. Można kierować się nawet najbardziej wzniosłymi motywacjami. Można w końcu otrzymać od Boga dary niezwykłe. A równocześnie można utracić Jego samego.

 

O co więc poprosisz Boga wiedząc, iż jest w stanie dać ci wszystko?