NIEDZIELA 08.11.2020

Instrukcja obsługi lampy

Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach.

Mt 25, 3–4

 

Nieprawdopodobnym wręcz wydaje się, by kobiety w czasach Jezusa nie wiedziały, na jakiej zasadzie działa lampa oliwna i w jaki sposób należy się z nią obchodzić. Wszak przedmiot ten należał do podstawowego wyposażenia ówczesnych domostw. Nie można zatem założyć, że druhny nie zabrały oliwy przypuszczając, iż będzie ona niepotrzebna. To znaczy, że nie zabrały jej z innych powodów: z lenistwa, wskutek niedbalstwa lub obojętności. Zresztą sam tekst natchniony już w drugim zdaniu tej przypowieści jednoznacznie wskazuje najpoważniejszą ułomność owych panien: jest nią głupota.

 

Sprawa wydaje się oczywista. Nie znając dokładnego czasu pojawienia się orszaku weselnego, a mając prowadzić ów orszak oświecając drogę panu młodemu, należało oprócz lampy mieć ze sobą także zapas oliwy. Część druhen nie tylko wykazuje się głupotą zabierając lampy jedynie z resztkami oliwy wewnątrz. Później, gdy oczekiwanie się wydłuża, nie są w stanie odpowiednio szybko zareagować, przewidując roztropnie, iż najprawdopodobniej zabraknie im paliwa do lamp w samym środku nocy. A już w osłupienie wprawić może ich bezmyślność, gdy na poważnie biorą wyraźnie ironiczną radę mądrych panien i o północy idą szukać sprzedawców oliwy.

 

Wiemy, iż przypowieść Chrystusa mówi o gotowości na Jego przyjście, jednakże warto odczytać nieco głębiej samą symbolikę owych dwóch kluczowych elementów: lampy i oliwy. Lampa jest tym, co zewnętrzne, ekwiwalentem formy. Oliwa symbolizuje wnętrze, a jako czynnik konieczny do tego, by lampa płonęła, może oznaczać treść, która wypełnia formę. Lampa i oliwa mogą odpowiadać kategoriom ciała i ducha. Pusta lampa w rękach bezrozumnych oznacza postawę bezrefleksyjną, wiarę przywiązaną do zwyczajowych form religijnych, których nie wypełnia żadna treść. Zewnętrzne obrzędy spełniane przez kogoś takiego jawią się wówczas co najmniej jako bezmyślny cynizm.

 

Jeśli płomień porównamy do wiary, to konkluzja nasuwa się sama: lampa może zapłonąć pełnym blaskiem jedynie wówczas, gdy wypełnia ją oliwa. Wiara staje się autentyczna, jeśli tak zwane praktyki religijne człowieka wierzącego (osobista modlitwa, przeżywanie Eucharystii, spowiedź sakramentalna i inne) podejmowane są z żywą wiarą, w szczerości i z wewnętrznym zaangażowaniem.

 

Jeśli za głupca uznaje się tego, kto chce świecić w nocy lampą bez oliwy, to prawdziwym głupcem jest ten, kto uważa, że przyda mu się na coś powierzchowna pobożność w dniu przyjścia Pana.