NIEDZIELA 03.01.2021

Swoi

Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.

J 1, 10b-11

 

Kimże są owi „swoi”? Jakich ludzi ma na myśli Jan, skoro zestawia ich na zasadzie antytezy z tymi, którzy przyjęli Chrystusa i dzięki Niemu stali się dziećmi Bożymi?

 

Prolog do Janowej Ewangelii, którego fragmenty odczytywane są okresie Narodzenia Pańskiego stosunkowo często, daje asumpt do literalnego interpretowania powyższych słów. Mająca niebawem rodzić Maryja nie znajduje miejsca na nocleg w gospodzie w Betlejem, miejscowości Jej małżonka Józefa. Rodacy nie przyjmują Jezusa.

 

„Swoich” można rozumieć nieco szerzej. Są nimi odrzucający Jezusa członkowie Narodu Wybranego, ponieważ to właśnie im przez proroków Izraela Bóg zapowiadał przyjście Mesjasza. Mędrzec Syrach, opiewając niezwykły dar Bożej mądrości, widzi jej korzenie właśnie w tym sławnym narodzie. A psalmista wzmacnia jeszcze to głębokie przeświadczenie każdego Hebrajczyka o Bożym wybraniu, będące ostatecznie zarówno tytułem do chluby, jak i powodem oskarżenia:

Oznajmił swoje słowo Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów,
nie oznajmił im swoich wyroków.

Ps 147, 19n

 

„Swoimi” ostatecznie jesteśmy i my, dzisiejsi odbiorcy tych słów. Ty i ja. Nie tylko ze względu na wyznawaną przez nas wiarę czy prezentowany światopogląd. Bardziej jeszcze przez postawę życiową, przez dokonywane wybory, przez codzienny konkret życia, w którym przyjmujemy bądź też odrzucamy Chrystusa nie jako koncepcję religijną, ale jako Osobę.

 

„A dzisiaj czemu wśród ludzi
tyle łez, jęku, katuszy,
bo nie ma miejsca dla Ciebie
w niejednej człowieczej duszy”.