NIEDZIELA 23.05.2021

Jedyny taki kurs języka obcego!

 Uczniowie Jezusa byli ludźmi prostymi. Zapewne umieli czytać i pisać, jednakże większość z nich nie była wykształcona, posiadając co najwyżej umiejętności związane z wykonywanym przez siebie rzemiosłem. Trudno ich zatem podejrzewać o znajomość języków obcych. Do porozumiewania się używali prawdopodobnie języka aramejskiego w odmianie palestyńskiej. Być może niektórzy z nich umieliby zamienić kilka słów po grecku lub po łacinie, wszak życie pod rzymską okupacją mogło temu sprzyjać.

 

Jednakże czym innym jest znać kilka słów obcego języka, a czym innym przemawiać publicznie w tymże języku i być zrozumianym. Okazuje się bowiem, iż w dniu zesłania Ducha Świętego ci właśnie nieuczeni ludzie zaczynają nagle posługiwać się nieznanymi sobie dialektami. A są to języki ludów zamieszkujących właściwie cały obszar śródziemnomorski, począwszy od Azji Mniejszej, poprzez tereny dzisiejszej Europy, aż po północne wybrzeża Afryki.

 

Najbardziej wykształconym spośród wszystkich apostołów Jezusa z Nazaretu okazał się nawrócony Szaweł. W swoim słynnym hymnie, rozpoczynającym się od słów: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, wykazuje on jednak, iż nawet tak nadzwyczajna sprawność okazałaby się całkowicie nieprzydatna wobec braku miłości.

 

W tej samej księdze Dziejów Apostolskich, która relacjonuje niezwykłe wydarzenie dnia Pięćdziesiątnicy, znajdziemy opisy krwawych prześladowań pierwszych uczniów Chrystusa. Bezpodstawnie wymierzonej kary chłosty doświadczą Piotr i Jan, kamienowania i więzienia – Paweł. Dość powiedzieć, iż żaden z apostołów nie umrze śmiercią naturalną. Wszystkie te represje, chrześcijanie będą przyjmowali ze zdumiewającą dla wszystkich siłą odwagi i pokoju. Wychodząc do walki z dzikimi zwierzętami, poddawani torturom czy idąc na ścięcie, nie będą przeklinać prześladowców, lecz modlić się za nich.

 

Najtrudniejszy do opanowania jest bez wątpienia język miłości. Wciąż jeszcze w tak wielu miejscach na świecie jest on niestety językiem obcym. W tym przypadku jedynym skutecznym native speakerem jest właśnie Duch Święty. Bez Jego udziału nawet korzystanie z najlepszych podręczników nie da oczekiwanych efektów. Potrzeba tylko jednego: nieustannie wchodzić z Nim w dialog.