NIEDZIELA 13.06.2021

Taki mały

 

Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi.

 Mk 4, 31

 

Niby to wiemy. Że miara Boga jest wartością nieprzystającą do miar ludzkich. Że dla Niego większą wartość ma to, co mniejsze. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, co Chrystus mówił o najmniejszych, o dzieciach, o ubogich, biedakach czy ludziach prostych, pogardzanych przez wielkich tego świata. Niby to wszystko dobrze wiemy. A mimo to wciąż ulegamy manii wielkości. Chcemy być więksi od innych i – na nieszczęście – chcemy być więksi nawet od siebie samych. Nie potrafimy pogodzić się z tym, co w nas wciąż małe.

 

 

I wszystkie drzewa na polu poznają, że Ja jestem Pan, który poniża drzewo wysokie, który drzewo niskie wywyższa, który sprawia, że drzewo zielone usycha, który zieloność daje drzewu suchemu.

 Ez 17, 24

 

Tymczasem Jezus miarą wielkości uczynił stopień służby. Wywyższenie zapowiedział tym, którzy samych siebie uznają za niższych. To wręcz niewiarygodne, iż nawet w Jego Kościele zarówno wśród duchownych, jak i pośród świeckich wciąż nie brakuje tych, którzy zdali się zapomnieć o owej zależności. Szukamy wielkości w tym, co myślą o nas inni; o wiele trudniej jest nam pozwolić, by wielkimi czyniły nas niewygodne czy wręcz męczące okoliczności codziennego życia.

 

 

Sprawiedliwy zakwitnie jak palma,
rozrośnie się jak cedr na Libanie.
Zasadzeni w domu Pańskim
rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga.

Ps 92, 13n

 

Prawdziwie wielkim ma szansę stać się jedynie ktoś, kto wciąż jeszcze nie uważa samego siebie za wielkiego, sprawiedliwego czy pobożnego. Ponieważ właśnie w tym, kto czuje się takim małym, największego wzrostu dokonuje sam Bóg.