NIEDZIELA 04.07.2021

Nie musisz w niego wierzyć

To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: Tak mówi Pan Bóg. A oni, czy będą słuchać, czy też zaprzestaną – są bowiem ludem opornym – przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich.

Ez 2, 4n

 

Trudno jest wierzyć w proroka… Z trudem przychodzi człowiekowi przyjąć upomnienie. Niedzielni uczestnicy Eucharystii mogą się zachwycać miażdżącymi grzech przemowami kaznodziei, dopóki nie zrozumieją, że to do nich samych skierowane są jego słowa. Nie jest dziełem przypadku, iż część proroków Starego Testamentu została zamordowana. Wyrzucał to Jezus faryzeuszom i uczonym w Piśmie.

 

Aby nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik Szatana, aby mnie policzkował – żebym się nie unosił pychą.

 2 Kor 12, 7

 

Żeby prorokowi nie wydawało się, że jest już doskonały, Bóg dopuszcza i kuszenie, i potknięcia, i grzech. Bo prorok musi być pokorny. Ma być ustami Boga, ale sam nadal jest jedynie człowiekiem. I ludzie widzą to jego ludzkie oblicze, a równocześnie słyszą z jego ust słowa Pańskie. I dlatego trudno jest wierzyć w proroka.

 

A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”.

Mk 6, 4

 

Tym trudniej jest przyjąć napomnienia z ust człowieka, którego się zna. Ciężko jest uwierzyć, że może on powiedzieć coś, o czym by się nie wiedziało. Chętniej nawet przyjąć można naganę z ust nieznajomego, niż usłyszeć ją od kogoś „ze swoich”. Widzimy to dobrze w rodzinie. Trudno być prorokiem dla swoich domowników. I ciężko nim być w swojej ojczyźnie.

 

Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

 Mk 6, 3

 

Trudno jest wierzyć w proroka. Bo niby cuda dzieją się przez ręce Chrystusa, a przecież to tylko syn cieśli. Niby mówi w sposób zapierający dech w piersiach, a przecież jest wszystkim dobrze znany od dziecka, od czasu, gdy jeszcze mówić nie potrafił. Niby tak dobrze zna słowa Pisma, że nikt nie potrafi odpowiedzieć na Jego pytania, a jednak szkół żadnych przecież nie kończył. Wszystkiego nauczył się od nas, żyje w naszym świecie, ale o wiele krócej od nas. Jakież więc doniosłe prawdy mógłby przed nami odkryć?

Trudno jest wierzyć w proroka. Ale to wcale nie jest konieczne. Nie musisz wierzyć w proroka. Wystarczy, że uwierzysz jemu.