NIEDZIELA 26.09.2021

A gdybym stał się bogaty?

Kto jednak widzi swoje błędy?
Oczyść mnie z błędów przede mną ukrytych.
Także od pychy broń swojego sługę,
by nie panowała nade mną.

 Ps 19, 13n

 

Zacząłem się zastanawiać, dlaczego Pan Bóg, choć proszę Go o to, nie pozwala mi zdobyć dużej sumy pieniędzy, które zabezpieczyłyby moje życie finansowo. Czy nie mógłbym być jak ci, którzy nie muszą z miesiąca na miesiąc zastanawiać się nad tym, ile mogą wydać? Bo przecież ciągle kalkuluję, oszczędzam całe życie, nie mając pewności, czy na starość nie będę drżeć o przyszłość swoich dzieci?

A później pojawiły się pytania. Co tak naprawdę zrobiłbym z tymi pieniędzmi? Mógłbym przecież zainwestować, obracać nimi, ulokować w banku. A może zacząłbym po prostu wydawać, korzystając z życia i bawiąc się świetnie, bo nigdy wcześniej nie mogłem sobie na to pozwolić.

 

A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze.

Mk 9, 42

 

Ale co stałoby się z moim człowieczeństwem? Czy byłbym nadal takim człowiekiem, jakim jestem dziś, czy też może pieniądze uczyniłyby mnie kimś innym? Czy będąc bogatym nie stałbym się skąpcem? Bywa, że irytuje mnie widok człowieka żebrzącego na ulicy i w geście wyciągniętej dłoni domagającego się mojej reakcji. Utrzymuję, że mam tak niewiele, a ciągle muszę dzielić się z kimś tym, co z takim mozołem udało mi się zgromadzić. A wówczas? Mając tak wiele środków, jak bym się zachował?

 

Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi. Potępiliście i zabiliście sprawiedliwego.

Jk 5, 5n

 

Bogactwo może zamknąć człowieka na dobro, ale może też przecież otworzyć na zło. Czy byłbym dość silny, by nie pozwolić się ściągnąć w dół hazardowi czy innym nałogom? Czy zazdrość nie popchnęłaby mnie do popełniania przestępstw? A może zacząłbym gardzić Bogiem i lekceważyć Jego prawo…

 

Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony.

Mk 9, 43n

 

Stwierdziłem w końcu, że nie będę już prosił Boga o dar bogactwa. Przecież wciąż jeszcze nie umiem dobrze wykorzystać tak wielu innych Jego darów.