NIEDZIELA 17.10.2021

Służący potrzebny od zaraz

Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę.

Mk 10, 42

 

Tak było, jest i będzie. Bez względu na panujący ustrój, usytuowanie rządzącej partii po którejś ze stron sceny politycznej, wyznawany przez prominentów światopogląd. Chrystus wypowiada te słowa odnosząc się do wiedzy swoich słuchaczy o władcach ówczesnego świata, ale dziś powiedziałby zapewne to samo, myśląc o współcześnie rządzących.

 

Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz poddanego próbie pod każdym względem podobnie jak my – z wyjątkiem grzechu.

Hbr 4, 15

 

Pół biedy, gdyby ta przygnębiająca prawidłowość odnosiła się jedynie do sfery polityki. Niestety pragnienie Jezusa, by innymi zasadami kierowała się wspólnota zgromadzona w Jego imię, wprowadzane jest w życie bardzo opieszale. A przecież ci, którzy posiadają chociażby władzę duchową, po pierwsze: nie urodzili się z tą godnością, lecz została im ona udzielona; po drugie zaś: w człowieczeństwie równi są tym, nad którymi tę władzę sprawują.

 

Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich.

Mk 10, 43n

 

Ale nie myśl o prezydencie, premierze, ministrach. Nie szukaj analogii do papieży czy biskupów. Oni prawdopodobnie nie przeczytają tych słów. Pomyśl o sobie. Bo i ty żyjesz przecież marzeniami o wielkości. I tobie zdarza się pragnąć być pierwszym.

Zatem, czy potrafisz okazać swoją wielkość przez pokorne przyjęcie poniżenia, którego i tak nie możesz uniknąć? Umiesz wyprzedzić innych w zrobieniu czegoś, od czego instynktownie odwraca się wzrok? Zdobywasz się na dobrowolne przyjęcie roli sługi wobec ludzi, z którymi żyjesz pod jednym dachem? Umiesz cierpieć z godnością, w milczeniu?

Może właśnie dzięki temu świat ma szansę się zmienić. Tak, jak zmieniła go pokorna śmierć Chrystusa – Sługi.