NIEDZIELA 16.01.2022

Daruj sobie i daruj innym!

– Urodziłam dziecko i wiem, że macierzyństwo to najcenniejszy dar, z którym żaden inny nie może się równać.

– Ukończyłem teologię i otrzymałem święcenia. Sam Bóg mnie wybrał i to ja posiadam coś najcenniejszego.

– Haruję jak wół, moją codzienną pracą utrzymuję swoją rodzinę. To moja rola jest najważniejsza.

 

Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich.

1 Kor 12, 4-6

 

Nie ma takiej przestrzeni życia, w której ludzie nie spieraliby się ze sobą o to, kto z nich posiada większe umiejętności, możliwości czy znajomości. Kościół Chrystusa nigdy nie był i nadal nie jest wolny od tego typu polemik i zatargów. Bez trudności znajdziemy je na kartach Ewangelii, lub w listach apostolskich, jak choćby w odczytywanym dziś Pierwszym Liście do Koryntian. Słowa Pawła są odpowiedzią na konflikt rodzący się między chrześcijanami, którzy doświadczają w swojej wspólnocie działania Ducha Świętego (sic).

 

Na wszystko, co posiadamy, możemy patrzeć w dwójnasób. Bądź jak na swój wyłączny i zazdrośnie strzeżony atrybut, bądź też jak na dar, którym możemy się z kimś podzielić. Zwłaszcza, jeśli to, co stało się naszą własnością, sami otrzymaliśmy w darze.

 

W scenie zdumiewającej zamiany wody w wino, każda z obecnych tam osób (za wyjątkiem bezmyślnego i bezczynnego starosty) wykonuje swoje własne zadanie. Matka Jezusa pełni rolę pośrednika, słudzy wykonują konieczną pracę fizyczną, Chrystus zaś dokonuje cudu. Nie inaczej działa On w prozaicznych nawet wydarzeniach codzienności, gdy każdy członek wielkiej czy małej wspólnoty, włącza się w jej budowanie przez swój własny ochoczy dar.

 

Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

1 Kor 12, 11