NIEDZIELA 17.04.2022

Patrz!

Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.

Kol 3, 2

 

Zawsze byłem realistą mocno trzymającym się ziemi. Wierzyłem w solidne argumenty nauki, nadzieję pokładałem w tym, co empirycznie sprawdzalne, skupiałem się zadaniowo na tym, co tu i teraz. Starałem się nie snuć idyllicznych wizji. Unikałem mistycznych interpretacji tego, co doczesne. To podejście oceniałem jako skrajnie bezużyteczne. Jakże zresztą miałbym odwrócić swój wzrok od tego, co stanowi całą treść mojej ludzkiej egzystencji? Jednak… czy rzeczywiście całą?

 

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu.

Łk 24, 30n

 

Może sekret tkwi właśnie w tym, by umieć patrzeć? Aby w tych samych znakach, na które patrzy tyle setek i tysięcy par oczu, w śladach tak subtelnych i na pierwszy rzut oka nieoczywistych, dostrzec to, co naprawdę jest w życiu najistotniejsze. A może wcale nie o taki rodzaj patrzenia chodzi. Może rzeczywiście „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”.

 

Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

J 20, 8

 

Nie będziesz wiedzieć tego, gdzie możesz Go spotkać. Nie dowiesz się nawet, kiedy ma to nastąpić. Zapewne nie zdołasz się na to spotkanie należycie przygotować. Ale nie przegapisz tego, co najważniejsze, jeśli umiesz patrzeć. Rozglądaj się uważnie, miej te swoje wewnętrzne oczy szeroko otwarte, gdyż to, co zobaczysz, może zupełnie odmienić Twoje życie.