NIEDZIELA 19.06.2022

Pragnienie

W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo.

Za 12, 11

 

Bywa tęsknota po śmierci. Jak ta po porażce króla Jozjasza, który wraz ze swoją armią został pobity w Hadad-Rimmon. Ten rodzaj tęsknoty jest najboleśniejszy, ponieważ z reguły nadchodzi znienacka, po drugie zaś jest nieuchronny.

 

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”.

 Łk 9, 18n

 

Bywa tęsknota za życia. Marzenie wybiegające ku temu, co mogłoby się wydarzyć, oczekiwanie na cud, mający moc odmienić losy dziejów, albo przynajmniej poszczególnych ludzi.

 

Boże, mój Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą
jak zeschła ziemia łaknąca wody.

Ps 63, 2

 

Jest też tęsknota za Bogiem. Dziś już niemal nie słyszy się o niej. Bardzo myliłby się ten, kto by szukał jej jedynie u ludzi głęboko religijnych. Ta tęsknota bowiem daje znać o sobie tym mocniej, im bardziej człowiek jest w życiu zagubiony. Ten rodzaj tęsknoty jest jak pragnienie wody. Bez zaspokojenia go – człowiek umiera.