NIEDZIELA 14.08.2022

W ruchu

Wiesz, co to znaczy zostać unieruchomionym? Być przykutym do łóżka przez ciężką chorobę lub nieszczęśliwy wypadek. Mieć ograniczoną możliwość poruszania się związaną z pobytem w szpitalu, areszcie, więzieniu? Czy wiesz, co znaczy trafić do niewoli lub być zakładnikiem terrorystów? Jeśli na któreś z powyższych pytań jesteś w stanie odpowiedzieć twierdząco, to wiesz, jak mógł się czuć Jeremiasz wrzucony do wypełnionego błotem dołu.

 

Jakże odmienne konotacje budzić może fenomen biegu, symbolu młodości, witalności, zdrowia fizycznego i wolności. Udział w zawodach sportowych biorą właśnie ci, którzy czują się pełni energii oraz zdolni do wywalczenia zasłużonych laurów. Dość karkołomnie w tym kontekście zdaje się brzmieć w naszych uszach zachęta autora listu do Hebrajczyków, by inspiracji w tym biegu szukać u Chrystusa ukrzyżowanego. Jakże bowiem w drodze, a tym bardziej w biegu, miałby przewodzić Ten, który mając dłonie i stopy przybite do drzewa gwoźdźmi, jest obrazem krańcowego unieruchomienia?

 

Gdy wczytujemy się uważnie w opisy ziemskich wędrówek Jezusa, możemy zauważyć, iż jest On wciąż w ruchu. Jest to ruch jednostajny, spokojny, choć zdecydowany. Niekiedy Nauczyciel zdaje się specjalnie ociągać w tej wędrówce, jak choćby wówczas, gdy dowiaduje się o chorobie swojego przyjaciela Łazarza. On wie jednak dlaczego zwalnia, mimo iż Jego bliskim trudno jest to zrozumieć. Zresztą podobnie jak i pośpiech Mistrza w Jego ostatniej podróży do Jerozolimy.

 

Życie uczy nas, że brak fizycznej wolności stanowi jedynie pozorną przeszkodę w drodze. Dla wielu ludzi niewola okazała się zbawiennym impulsem do nawrócenia, podjęcia życiowo kluczowych decyzji, dokonania przełomowych odkryć. Z drugiej strony tak wielu brawurowy bieg w poczuciu nieokiełznanej wolności kończyło zabrnięciem w ślepą uliczkę lub skokiem w przepaść będącą symbolem życiowej tragedii.

 

Być może czujesz się wolny i pełen zapału, by biec jeszcze długo bez zmęczenia. Może jest wręcz odwrotnie i odnosisz wrażenie, że obecny etap życia jest jak szamotanie się w dole wypełnionym błotem. Tak czy siak nigdy nie zatrzymuj się w drodze. Bądź w ruchu, jak Ten, którego nie zatrzymał ani krzyż, ani grób, ani ziemia; ani wrogowie, ani przyjaciele.