NIEDZIELA 04.09.2022

Gra o życie

Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie?

 Łk 14, 28

 

To cię będzie dużo kosztowało, pamiętaj o tym. To jest budowa twojego życia. Poświęcisz jej wiele cennych lat. Pochłonie lwią część twoich oszczędności. Wiesz dobrze, że nie stać cię na przerwanie jej w trakcie i pozostawienie niedokończoną. I to nie tylko z powodu niegodziwości złych ludzkich języków, których jad nie pozwoli ci już nigdy zapomnieć o własnej porażce inwestycyjnej. Zwyczajnie nie możesz sobie pozwolić na to, by tej budowy nie doprowadzić do szczęśliwego końca.

 

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu?

 Łk 14, 31

 

To będzie walka twojego życia. Może bitwa, może wojna. W każdym razie najważniejsza potyczka, jaką kiedykolwiek przyszło ci stoczyć. Taka, w której nie bierze się jeńców. Ty i twoi żołnierze możecie okryć się chwałą bądź trafić do panteonu hańby. Lecz niech to nie zaprząta twojego umysłu. O wiele ważniejszy jest fakt, że z tej walki tylko jeden z was wyjdzie żywy: albo ty, albo twój oponent. Cała reszta w ostatecznym rozrachunku nie będzie miała żadnego znaczenia.

 

Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką – a któż wyśledzi to, co jest na niebie?

 Mdr 9, 16

 

To jest twoje życie. I drugiego już mieć nie będziesz. Skończyła się zabawa. Skończyła się zresztą już dawno temu. Jesteś dorosłym człowiekiem i podejmujesz decyzje, z których skutkami prędzej czy później trzeba się będzie skonfrontować. Zapewne nie łudzisz się, że wszystko w tym życiu ci się uda. Ale chodzi o coś bardziej zasadniczego: o to, czy to życie przegrasz czy wygrasz.