NIEDZIELA 02.10.2022

Ściana

Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie.

 Ha 1, 2n

 

Nie mam już sił. Doszedłem do ściany. Wydaje mi się, że zrobiłem, co mogłem, ale cały ten wysiłek okazał się bezcelowy. Nie opuszcza mnie wrażenie, że zamiast być lepiej, jest tylko gorzej. Nie wiem, w którą stronę się udać, co zrobić, jakie jeszcze kroki przedsięwziąć. Brak mi pomysłów. Zarówno dziwność tego świata jak i niegodziwość ludzi odbiera mi coraz częściej siły. Ale jeszcze bardziej pogrąża mnie w smutku poczucie mojej własnej niemocy.

 

Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

 Łk 17, 5n

 

A przy tym wszystkim coś niedobrego stało się z moją wiarą. Nie mogę jej w sobie odnaleźć. Jest niczym nikła iskierka pod zwałami popiołu, nie dająca ani ciepła ani światła. Jezus nie pozostawia wątpliwości. Gdyby było we mnie tej wiary choć tyle, by móc ją porównać do małego ziarnka niesionego powiewem wiatru… Niestety, nie ma nawet i tego.

 

Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!

 2 Tm 1, 8

 

Zdumiewająca moc płynie z tych słów pisanych ręką więźnia, który miałby pełne prawo domagać się wypuszczenia go na wolność oraz sprawiedliwego sądu. Prześladowany za wyznawaną wiarę nie tylko nie popada w zwątpienie, ale zachęca swojego ucznia do rozpalenia ognia, który przygasł. Spędzając samotnie długie godziny, zamknięty grubymi murami aresztu, zachęca: uczyń to, co jest w tobie najbardziej cenne, najmocniejszą ścianą. Pamiętaj, że będzie w nią uderzać z całą mocą zło świata i człowieka, a nawet twoje własne. Mimo to nie pozwól runąć tej ścianie!