NIEDZIELA 30.10.2022

(Nie)ostatnia jesień życia

Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jakby się zachowało to, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Władco, miłujący życie!

 Mdr 11, 25n

 

Zatem może nie wszystko jeszcze stracone. Może jest nadzieja i zostanie oszczędzone to, co miało przepaść z kretesem. Wszak jesień nie jest porą umierania, a raczej pozbywania się tego, co już nieprzydatne, by mogło w przyszłości narodzić się nowe. A oprócz jesieni są jeszcze trzy pozostałe pory roku, w nich zaś bogactwa cyklicznie czekające na wrażliwość niezmordowanych odkrywców.

 

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Ps 145, 8n

 

Gdyby tylko mieć więcej balsamu miłosierdzia, by móc szczodrze aplikować go na rany zadane przez lęk, niezrozumienie, obojętność i gniew. By umieć świadomie zamykać oczy, starając się dostrzec o wiele więcej niż to, co wydaje się tak oczywiste. Wręcz bardziej patrzeć, niż widzieć; bardziej słuchać, niż mówić; bardziej rozumieć, niż poddawać ocenie.

 

Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło.

 Łk 19, 10

 

Przeczytaj uważnie raz jeszcze to zdanie. Nie przyszedł ocalić przed zagładą, lecz przyszedł do tego, co już zginęło. Człowiek dzięki swojej przemyślności umie zapobiegać wielu nieszczęściom, ratować sytuacje, jawiące się jako nie do uratowania. Jednak wobec tego, co umarło, co zostało zniszczone, co utraciło swoją moc, wciąż pozostaje bezradny.

Bardzo możliwe, że jesień nie okaże się dla ciebie najbardziej złowieszczą porą roku. Może po niej nadejdzie sroga zima, która skuje ziemię lodem i przykryje śniegiem niczym śmiertelnym całunem. Kto wie, czy dopiero wówczas nie pomyślisz sobie, że teraz to już naprawdę jest koniec. Jeśli tak się stanie, ponownie przeczytaj te słowa z uwagą.