NIEDZIELA 06.11.2022

Dla kogo?

Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją.

 Łk 20, 38

 

Wszyscy? – Chciałoby się zapytać. – Rzeczywiście wszyscy? A co z ludźmi niegodziwymi, z tymi, którzy jawnie sprzeciwiają się Jego prawu? Jak mają się te słowa do zbrodni popełnianych przez Antiochów Epifanesów wszystkich epok w dziejach świata? Choćby tych współczesnych, niezmiennie kierujących się bestialską logiką mordowania ludzi w imię sprawowanej przez siebie władzy.

 

Dla kogo żyją ludzie?

– Żyję dla dzieci, wszystko to, co robię, jest dla nich.

– Żyję dla mojego męża.

– Jestem potrzebny swoim rodzicom, teraz żyję dla nich.

– Jeśli będzie trzeba, oddam życie za ojczyznę, jestem na to gotowy.

 

Oczywiście są i tacy, którzy żyją dla samych siebie. Myślą o sobie, mówią o sobie. Utrzymują, że nikogo nie potrzebują. Jest wielu takich, którzy bardziej niż dla kogoś, żyją dla czegoś: dla pieniędzy, rozrywki, sławy, władzy.

 

Istnieje jeszcze odrębna kategoria ludzi. To ci, którzy żyją kosztem innych. Zapewne między innymi ich miał na myśli apostoł Paweł, pisząc o ludziach przewrotnych i złych.

 

Wciąż jeszcze zdarzają się pośród nas i tacy, którzy dochodzą do wniosku, iż nie mają już dla kogo żyć, że ich życie – przynajmniej to ziemskie – utraciło swój sens. A później zszokowani dowiadujemy się o tym, że już niestety nie żyją…

 

Dla kogo żyjesz ty?