NIEDZIELA 04.12.2022

Rachunek sumienia według Jana Chrzciciela

Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem?

 Mt 3, 7n

 

Ci, którzy zwali samych siebie synami Abrahama, usłyszeli z ust Chrzciciela jedną z najboleśniejszych obelg. Dowiedzieli się, że są raczej potomstwem podstępnego kusiciela, wroga Bożych zamysłów. Snując swoją analogię Jan posunął się jeszcze dalej. Wskazał, iż podobnie jak pierwszy człowiek w grzechu krył się przed obliczem Stwórcy, tak i oni przeczuwając nadchodzący czas ostatecznego rozliczenia, nie myślą o zmianie swojego życia, ale jedynie o tym, by ratować swoją skórę.

 

Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.

 Mt 3, 10

 

A może chodzi jedynie o drzewa owocowe? Wszak one powinny przynosić owoc. Może to właśnie faryzeusze i inni przywódcy religijni są adresatami tego ostrzeżenia. Zastanawiasz się: – Może mowa o duchownych, którzy powinni świecić przykładem, może o biskupach? A jeśli nie świecą, może choć blask ogniska, w którym zapłoną będzie dla ludzi przestrogą. Nie bądź naiwny. Ty też jesteś drzewem. Może jedynie takim, na które można się wspiąć, by zobaczyć przechodzącego Pana, ale wciąż drzewem. Czerpiesz z ożywczych soków ziemi, dumnie kołyszesz się w takt powiewów czasu. Jednakże i tobie grozi wycięcie, jak tamtym, jeśli zapominasz skąd wyrosłeś i w swojej pysze nie pozwalasz utrudzonym stworzeniom Bożym korzystać z dobrodziejstwa cienia, który rzuca twoje listowie.

 

Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym.

 Mt 3, 12

 

To, co lekkie i ulotne jako bezwartościowe porwie wiatr. Ostoi się tylko dobre ziarno, które ma odpowiednią wagę i właśnie dzięki temu jest ważne. Przyjście Pana nie pozostawia żadnych wątpliwości, żadnych złudzeń. Wydobywa na światło dzienne każdy najdrobniejszy fałsz, demaskuje to, co przed ludźmi jest stosunkowo łatwe do ukrycia. Oddziela prawdę od kłamstwa, piękno od brzydoty, a zło od dobra.

 

Nie bój się tych obrazów: żmii, siekiery, ognia i plew. Zmierz się z nimi odważnie. Uczciwie przyłóż je do konkretów swojego życia. Nie czekaj na to, aż zostaniesz rozliczony. Sam zrób ten rachunek.