Niedziela 04.11.2018

JAK CZĘŚĆ DO CAŁOŚCI

      Dlaczego Bóg domaga się całości? Dlaczego nie wystarczy Mu część? Chce całe serce, całą duszę, cały umysł, całą naszą moc. Napawają mnie grozą te słowa Zbawiciela. Bo wiem, że nie daję całości, że czasem nie potrafię, a często nie chcę dać całości. Wolę dać część: serca, myśli, sił, czasu… A Bóg nieustannie domaga się całości. Dlaczego?

      Bo dzięki całości dokonało się nasze zbawienie. Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana – czytamy – (…) który nie jest obowiązany, jak inny arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie.                                                                                                                                                                                                                                 Hbr 7, 26n

      Może chcieć oddać całe serce, duszę, całą swą moc Bogu tylko ten, kto doświadcza po wielokroć, przez lata, owoców miłości Chrystusa w przyjmowanej Komunii Świętej (gdzie nie kawałek, ale zawsze całość: Ciało i Krew), czy w sakramentalnym rozgrzeszeniu(w którym nie wybrane grzechy, ale wszystkie odpuszcza Bóg), w którym zawsze ta sama moc Chrystusa – Zwycięzcy!

Bóg nieustannie domaga się całości. Dlaczego?

      Bo całość daje się przyjacielowi. Wierzymy i wyznajemy, że męka, śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa Pana odkupiło we wszystkich zakątkach świata, w całej rozciągłości dziejów, wszystkich ludzi, i od wszystkich grzechów! Taka jest wartość oddania całego siebie! Dlatego też – jak czytamy zbawiać może [Chrystus] całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi.                                                       Hbr 7, 25

      Może pokochać Chrystusa prawdziwą i wyłączną miłością tylko ten, kto zrozumie, że to właśnie dla niego nasz Pan przyszedł, że to z miłości do niego stał się pośmiewiskiem ludzi, że oddał siebie konkretnie mnie, bo tak bardzo mnie pokochał (nie częściowo, ale całkowicie)!

Bóg nieustannie domaga się całości. Dlaczego?

      Bo do całości jesteśmy powołani. Czyli do szczęścia całościowego, pełnego. (…) aby ci się dobrze powodziło i abyś się bardzo rozmnożył, jak ci przyrzekł Pan, Bóg ojców twoich, że ci da ziemię, opływającą w mleko i miód – zanotuje autor Księgi Powtórzonego Prawa, dodając – słuchaj, Izraelu, i pilnie tego przestrzegaj!                                                                                                                                                                                                                   Pwt 6,3

      Może pragnąć nieba czyli przebywania z Bogiem, patrzenia na Niego, słuchania Go, kochania Go W NIESKOŃCZONOŚĆ, tylko ten, komu tu na ziemi ciągle jest mało przebywania z Bogiem, słuchania Go i patrzenia na Niego!

            Chrystus dał nam wszystko!

            Chrystus jest z nami zawsze!

            Chrystus chce dla nas szczęścia na wieki!