NIEDZIELA 17.09.2017

 „JAKO” czyli „TAK SAMO”

 
 
          W trakcie lektury warto zwrócić uwagę na podkreślone fragmenty tekstów biblijnych.

 

        Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów?                                                                                                                     Syr 28, 3-4

 

       Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą?                                                                           Mt 18, 32-33

 

       Zarówno u mędrca Syracha, jak i w słowach Chrystusa, odnajdujemy wyraźny związek pomiędzy dwiema opisanymi relacjami: człowieka z człowiekiem oraz człowieka z Bogiem. Związek ten pozwala wyciągnąć następujący wniosek: jeżeli sam nie okazałeś miłosierdzia, nie masz prawa domagać się go od Boga.

 

       Zależność ta znajduje odzwierciedlenie w modlitwie, której nasz Pan uczy swoich uczniów. W redakcji Łukasza Ewangelisty ów fragment brzmi następująco:

przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini.    Łk 11, 4

 

       Mniej wyraziście brzmi ta fraza w redakcji św. Mateusza:

       przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili. Mt 6, 12

 

       Biblia Ekumeniczna oddaje ten sam fragment nieco inaczej:

       przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili.

 

       Jaki cel ma powyższa, nieco drobiazgowa analiza? Jej intencją jest zwrócenie uwagi na powtarzany codziennie przez wielu z nas spójnik „jako”: „jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Co myślimy wypowiadając go w prośbie o darowanie nam naszych długów? Nie jest to bynajmniej pytanie z dziedziny semantyki; chodzi raczej o spójność wypowiadanych słów z życiem, czego przecież domaga się od nas Chrystus.

       Jeżeli warunkiem otrzymania przebaczenia od Boga jest darowanie długów swoim dłużnikom, jego brak pociąga za sobą konsekwencje opisane w przypowieści. Wypowiadane słowa Modlitwy Pańskiej są zatem prośbą skierowaną do Ojca, by przebaczył nam, wspominając nasze przebaczenie (bo i my przebaczamy), bądź też by przebaczył nam w takiej mierze, w jakiej my to czynimy (tak jak i my przebaczamy).

 

       Czy mógłby wypowiedzieć świadomie te słowa człowiek, który nadal nosi w sercu urazę / nie ma zamiaru przebaczyć / jest dla kogoś bezlitosny? Czy nie zadrżałby, gdyby zamiast wyuczonego na pamięć „jako”,  przyszło mu powiedzieć: „odpuść nam nasze winy, tak samo, jak my odpuszczamy”?