NIEDZIELA 14.10.2018

Ile jest warte Królestwo?

 

     Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?. (…) Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii… żeby nie otrzymał… życia wiecznego w czasie przyszłym.

     Zatem ile jest warte życie wieczne? Jaką ma cenę? Czyli ile kosztuje? … Kosztuje wszystko!

     Trzeba dać wszystko.

     Wszystko, co się ma.

 

     Sprawiedliwy człowiek, który przychodzi do Pana w poszukiwaniu życia wiecznego, nie odchodzi zasmucony, bo trzeba się podzielić swoim bogactwem, sprzedać jedną ze swoich posiadłości, albo dać na jałmużnę część majątku. On odchodzi, bo Jezus mówi mu: Idź, sprzedaj wszystko.

     Tyle kosztuje Królestwo, taka jest jego wartość. W końcu jest to królestwo! A to nie byle co! Ale czy stać mnie na to? Czy mogę sobie pozwolić na taki wydatek? Niejeden bogaty powie: nie stać mnie, nie mogę sobie pozwolić na to, żeby oddać wszystko. Oto cały paradoks bogactwa! I dlatego właśnie – jak mówi Nauczyciel – trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Bo zwyczajnie za dużo będzie ich to kosztować.

 

     Ale ludzie przecież dla wielu spraw poświęcają wiele. Ci, którzy zachorują poważnie i których przerazi wizja cierpienia, kalectwa lub śmierci, aby ratować swoje życie i zdrowie podejmują wielki wysiłek ćwiczeń, rehabilitacji, diety; odmawiają sobie tak wielu przyjemności, ponoszą tak wielkie koszty, ograniczają się nieraz na tak wielu płaszczyznach.

     Co więcej, ludzie robią to dla bardziej egoistycznych powodów, niż tylko zdrowie. Czego się nie robi dla pięknego wyglądu? Ile litrów potu wylewa się na salach aerobowych, na siłowniach, na bieżniach, na ćwiczeniach fitness? Jakież ludzie podejmują wyzwania! … Ale robią to także dla własnego zadowolenia, dla realizacji pasji, swojemu hobby poświęcając nie tylko grube pieniądze, ale także ogromną ilość czasu, jak również zdrowie, siły, czasem nawet życie.

     Ale przy tym wszystkim może są w stanie dać także i coś dla Boga, wygospodarować nieco czasu, sił, pieniędzy. Czy nie dałoby się podzielić tego wszystkiego tak, by starczyło i na życie wieczne?

     Idź, sprzedaj wszystko. Jeśli pytasz o życie wieczne, a nie o to, by się dobrze poczuć, by uspokoić sumienie, by zrobić cokolwiek, by się tłumaczyć, że przecież jesteś dobrym człowiekiem; jeśli rzeczywiście chodzi ci o królestwo Boże, to idź, sprzedaj wszystko.

     Taka jest odpowiedź Chrystusa. Jakbyśmy jej nie wygładzali innymi formami tłumaczeń; treść tych słów nie pozostawia żadnej wątpliwości. I czujemy dobrze, że to słowo jest ostrzejsze niż miecz… przenikające aż do rozdzielenia… stawów i szpiku i osądzające nasze pragnienia i myśli serca.

 

     A zatem pytam i ja siebie samego: czy stać na to mnie? Czy ja mogę sobie pozwolić na taki wydatek? Opcje są trzy: można w ogóle nie przychodzić do Jezusa z takim pytaniem. Można też przyjść do Niego, zapytać, usłyszeć odpowiedź i odejść. Można w końcu przyjść, zapytać, usłyszeć odpowiedź i dać.

     Modliłem się i …przyszedł do mnie duch mądrości. I przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra i niezliczone bogactwa w jej ręku.